skip to main
|
skip to sidebar
5 kuukautta keskelle Suomea
piątek, 16 stycznia 2009
Warsaw School of Economics
"wow"
Zapomnialam juz, jak ludzie regauja na nasza alma mater, ale spotkalam Polaka i mi przypomnial ;)
3 komentarze:
Janek
16 stycznia 2009 14:25
U mnie to samo:P
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Olga
16 stycznia 2009 17:59
lol
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Łukasz
17 stycznia 2009 00:47
Wredne klisze
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Archiwum bloga
▼
2009
(40)
►
maja
(3)
►
kwietnia
(5)
►
marca
(8)
►
lutego
(8)
▼
stycznia
(16)
My first SITZ party
Wkrótce stanę się prawdziwym erazmusem?
There's no such thing as a free lunch...
Fińska uprzejmość c.d.
Garść spostrzeżeń
Hevikaraoke, czyli to, co Finowie lubią najbardzie...
Brak weny....
Nadszedł czas nauki...
Oh, so it's so expensive here for you too!
Warsaw School of Economics
Nie moge kultywowac swoich germanskich zwyczajow.
Jade do Laponii!!!
Powinnam była urodzić się Finką.
look wstecz
Znak zycia
Sylwestrowo, czyli miała być stypa, a wyszła impre...
►
2008
(2)
►
grudnia
(2)
U mnie to samo:P
OdpowiedzUsuńlol
OdpowiedzUsuńWredne klisze
OdpowiedzUsuń