czwartek, 26 lutego 2009

Metro w Peterburku

Tak, odpowiedź, na pytania z komentarza zasługuje na osobnego posta :)

Budki z paniami pilnującymi znajdują się na początku i na końcu ruchomych schodów. Panie mają po 2 telefony, takie starego typu, gdzie numer naprawdę się wykręca. Szczerze mówiąc, nie zwróciłam uwagi, czy taka budka znajduje się też przy bramkach, podejrzewam, że tak. Może będzie na zdjęciach (o zdjęciach za moment). 

Co do samych bramek - w Moskwie były domyślnie otwarte i był czujnik. Przy próbie przejścia przez bramkę bez skasowania biletu drzwi zatrzaskiwały się (takie, jak w barach na dzikim zachodzie ;) ) i bardzo głośno wył alarm. A zdarzało się to notorycznie, bo czytniki nie zawsze dobrze funkcjonowały, a alarm musiał odegrać całą swoją melodyjkę. W Petersburgu natomiast bramki wyglądają jak w Warszawie, tyle tylko że jak się podejdzie za blisko drążka nie wrzuciwszy uprzednio żetona, to też zaczyna wyć ten nieszczęsny alarm. To pewnie żeby wzbudzić uwagę tej osoby pilnującej w budce (bo w Moskwie np. zdarzało się, że 2 osoby przechodziły przez bramkę na jednym bilecie, czyli strażniczki niezbyt uważnie stróżowały ;) ).  Także to miałam na myśli pisząc o pikaniu.

Z ciekawostek odnośnie metra, warto jeszcze wspomnieć, że obowiązuje zakaz fotografowania w pociągach i na stacjach (nawet już na powierzchni, tam gdzie są sklepy). Za złamanie tego zakazu grozi mandat w zawrotnej wysokości 100 rubli, czyli ok.10 zł :D Najśmieszniejsze jest to, że policjant nie każe nawet tych zdjęć z aparatu wykasować, a przy wlepianiu mandatu sam się śmiał i tłumaczył, że musiał to zrobić, bo dookoła są 4 kamery i wpp to on by miał problemy (kolega mandat dostał, bo próbował zrobić idealne zdjęcie ogromnych przycisków STOP na początku i końcu schodów ruchomych i w pewnym momencie zauważyliśmy, że nas ubyło ;) ). W każdym bądź razie kilka zdjęć ze stacji jest, muszę się z pendrivem po nie wybrać (podobnie jak po większość zdjęć, bo zwiedzaliśmy głównie wieczorami - w dzień głównie wnętrza - a mój aparat się do robienia zdjęć po ciemku nie bardzo nadaje, albo nie wystarczająco zapoznałam się z instrukcją obsługi). Także cierpliwości, wkrótce pojawi się ze 150-200 zdjęć z wyprawy :)). Mieliśmy też filmik z tych drzwi do metra, ale koledze skończyło się miejsce na karcie i musiał coś wykasować :(

Mam nadzieję, że częstotliwość postów trochę wzrośnie, choć zbliża się sesja, więc mogą być z tym problemy. Ale wycieczki na pewno wciąż będą opisywane, na pewno dużą przyjemnością będzie dla mnie czytanie tego po powrocie do Polski :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz